Menu

Widzi mnie się

Blog o wszystkim - mimo braku takiej kategorii, bo nie lubię być szufladkowana

Moje ostatnie odkrycie

widzimniesie

Moje ostatnie odkrycie to nowa trasa rowerowa. Nowa dla mnie, bo oczywiście nie pachnie już nowością, nawet na odcinku ścieżki rowerowej, ale znajduje się w okolicy, w którą się nigdy nie zapuszczałam. Po prostu kiedyś, dawno, dawno temu pojechaliśmy tam samochodem przez przypadek, ale po ok. 200-300 metrach droga nagle się kończyła, więc na wiele lat o niej zapomniałam. W zeszłym tygodniu dojechałam do skrzyżowania, w którym owa droga się zaczyna z zamiarem zawrócenia, a tu patrzę - piękna ścieżka rowerowa ukryta "w krzakach" (niemalże dosłownie). Pojechałam nią. Okazała się nie taka nowa, ale jeszcze w całkiem rześkim stanie. Wyszło na to, że drogę pociągnęli dalej, przerzucili most nad rzeką i w ten sposób połączyli dwa osiedla. Przy okazji zrobili długą drogę rowerową, a ponadto nad rzeką wypatrzyłam świetną ścieżkę. Wiecie, taką po łące, z jednej strony rzeczka, z drugiej przyroda :) Oczywiście nie mogłam odpuścić i pojechałam tam. Wróciłam... cała pogryziona i oblepiona, bo zapomniałam, że mnóstwo przedstawicieli przyrody rzuca się na żółte kolory, a ja wybrałam się w żółtej koszulce... No więc oblepiły mnie żółtolubne robale i jakieś niezidentyfikowane, które strasznie gryzą. Nie wiem czy też lubią ten kolor czy po prostu im się napatoczyłam, więc skorzystały z okazji... Na szczęście miałam w domu fenistil, bo bez niego trudno by było wytrzymać.

A popołudniami w najbliższych dniach chcę wykorzystać piękne słoneczko i się trochę opalić. Nie za dużo, bo szkoda skóry, a poza tym mocna opalenizna mi się nie podoba, ale chciałabym trochę przybrązowić nogi :)

Lato, lato, lato... :)

© Widzi mnie się
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci